Posts Tagged ‘protetyka’

Przykrosc sklania do ucieczki, jej

Tuesday, July 12th, 2016

Przykrość skłania do ucieczki, jej przezwyciężenie sprawia przyjemność. Ten związek elementarnych uczuć protopatycznych i doznań stanowi pierwszą podstawę orientacji w otaczającym środowisku i walki o byt. W rozważaniach tych wystrzegać się trzeba antropo- morfizmu, który płynie stąd, iż bezpośrednio znamy tylko własne przeżycia psychiczne i mimo woli skłonni jesteśmy przenosić bezkrytycznie wiedzę o so- bie na twory żywe tak odlegle ewolucyjnie, że tylko bujną wyobraźnią można się wczuć w ich przeżycia. Wczuwanie się i analogia są niepewnymi arkanami poznania naukowego. Dlatego w badaniach z zakresu psychologii porównaw- czej nie pomijamy żadnego momentu, który by naszym wnioskom analogijnym dostarczył podstaw naukowych. Z ogólnych rozważań o strukturze życia psychicznego i z samej zasady ewo- lucji można wnosić, że wszelkie życie psychiczne w przyrodzie jest jednego i tego samego zasadniczo typu. Te same prawa natury warunkowały jego pow- stanie, te same wpływy środowiskowe kształtowały jego rozwój. Wszystkie ustroje żywe na ziemi są ze sobą spokrewnione, rozrastały się bowiem z tego samego pierwotnego pnia genealogicznego. Byłoby czystą spekulacją przypusz- czać, że poza znanymi nam formami strukturalnymi życia psychicznego istnieją jeszcze jakieś inne, niedocieczone, niepoznawalne w swej istocie. Jeżeli takjest, to zarówno prymityw psycliizmu ludzki jak i pozaludzki posiadać musi w zawiązku te wszystkie elementy strukturalne, bez których nie da się pomyśleć życia psychicznego w ogóle. Jeżeli więc stwierdzamy u najprymitywniejszego tworu żywego objawy doznań, czuć, to pojęcie to nabierze sensu dopiero wów- czas, gdy podstawimy pod nie elementarne przeżycie psychiczne, oczywiście wraz z tymi niezbędnymi cechami, które uważa się za znamienne dla psy- chizmu w ogóle. Psychizm ten musi więc być z natury rzeczy podmiotowy i musi być “czyjś”, co z kolei pociąga za sobą konieczność przypisania mu sen- soriumd struktury, osnutej konstelacyj nie dookoła jaźni. Elementarne te wła- ściwości rozrastają się w przebiegu ewolucji ilościowo oraz wzbogacają sIę o nowe jakości psychiczne. [więcej w: , odzież termoaktywna, protetyka, Depilacja laserowa ]

Z badan zwolenników dziedziczno-endogennej etiologii

Tuesday, July 12th, 2016

Z badań zwolenników dziedziczno-endogennej etiologii schizofrenii wynika (Wyrsch, 1955): “Z pewnością schizofrenia nie dziedziczy się według prostych praw Mendla”. Są też na Zachodzie badacze, którzy w ogóle wątpią w udział dziedzicz- ności W powstawaniu schizofrenii. Przeczy to Jednak doświadczeniu każdego psy- chiatry, który widuje przecież rodzinne występowanie, tej choroby. Zagadnienie to wymaga jeszcze dalszych żmudnych badań. W każdym razie, praktycznie biorąc, groźba wystąpienia schizofrenii u krewnych chorego jest stosunkowo nikła, jak zresztą wynika z zamieszczonej powyżej tabeli. Podawane przez różnych autorów statystyki i na nich oparte wnioski są o tyle błędne w założeniu, że do zbiorowego pojęcia schizofrerrii zalicza się silą bezwładu również przypadki ostrych psychoz schizofrenoidalnych, powstałych nie na podłożu swoistego dla nich procesu schizofrenicznego, lecz na podłożu spraw różnej etio- logii. Rozpowszechniony na Zachodzie preformizm, mający i u nas nielicznych Zresztą zwolenników,. widzi w każdej ostrej psychozie schizofrenicznej dowód pre- destynacji: chory widocznie musiał być w utajeniu schizofrenikiem, a dyspozycja ta uległa wyzwoleniu pod wpływem czynników innej etiologii. Wbrew temu poglą- dowi, który opiera się na czystej hipotezie Bonhoeffera, uważamy za lepiej dowie- dzione, że każdy człowiek pod wpływem czynników nabytych może zapaść na psy- chozę schizotrencidalną, tak jak każdy człowiek może na skutek działania pewnych czynników dostać napadu padaczkowego. Dla tych psychoz schizofrenoidalnych przy- jąć więc należy etiologię, którą stwierdza się jako “czynnik wyzwalający”. Nie rzuca to więc światła na zagadnienie etiologii prawdziwej schizofrenii. A mimo to od czasu• do czasu czynione są odkrycia w rodzaju np. metabolicznego pochodzenia schizofrenii, jak zaburzenia przemiany azotowej (Gjessing), zaburzenia czynności wątroby, into- ksykacja itd. Odkrycia takie są błędne z przyczyny błędnej systematyki, która do jednego mianownika Istara się sprowadzić schizofrenię prawdziwą i psychozy tylko fenomenologicznie do niej podobne. Stwierdzenia takie miałyby wartość dowodową, gdyby dotyczyły “najczystszej” postaci schizofrenii, mianowicie prostej. A tutaj wszystkie badania somatyczne z zasady wypadają ujemnie. Są tylko dowody psy- chiatryczne, o których poniżej będzie mowa. Z drugiej strony nie ma też dowodu na tezę fatalistów mendelistycznych, którzy yv zespołach schizofrenoidalnych widzą ujawnienie się cech recesywnych pod wpływem czynników egzogennych. [hasła pokrewne: , witamina b6, protetyka, badania psychologiczne ]