Posts Tagged ‘Szkoła tańca Poznań’

Golym okiem w mózgu schizofrenika

Tuesday, July 12th, 2016

Gołym okiem w mózgu schizofrenika przeważnie nie stwierdza się nic szczegól- nego. W ciężkich przypadkach, po wieloletnim trwaniu choroby, widuje się czasem rozlane zmętnienie opon, czasem nieznaczne zaniki korowe lub równie nieznaczne rozszerzenie układu komorowego, niewykrywalne za życia pneumoencefalografią, cho- ciaż w piśmiennictwie spotkać można nie przekonywające w tym kierunku wyniki badań. Borenstein, Dabbah i Metzgar (1957) zestawili pokaźne piśmiennictwo, z któ- rego miałoby wynikać, że schizofrenia przebiega z rozległymi zanikami i to w po- ważnym odsetku przypadków. Autorzy ci, posługując się pneumoencefalografią frak- cjonowaną, przebadali 134 schizofreników “typu dementia praecox Kraepelina” i uzy- skali prawidłowy wynik tylko u 16 chorych. Zaniki dotyczyły kory mózgowej szcze- , gólnie płatów czołowych i ciemieniowych, komory trzeciej i rogów skroniowych, Z załączonych zdjęć wynika rzeczywiście, że autorzy mieli do czynienia z przypad- kami rozległych zaników mózgowych, można jednak powątpiewać, czy w rzeczy sa- mej chodziło tu o przypadki, podpadające pod pojęcie schizofrenii prawdziwej. Z ogromnego materiału pneumoencefalogramów, wykonanych w Klinice Chorób Psy- chicznych AM w Gdańsku, wynika raczej odwrotny stan rzeczy: zmiany organiczne w mózgu pozwalały mianowicie w każdym takim przypadku na ustalenie innej, nieswoistel etiologii. F. Morel i E. Wildi (1954) stworzyli metodę bezpośrednich pomiarów pośmiert- nych układu komorowego mózgów, utrwalonych bez zniekształcenia, za pomocą strzy- kawki z podziałką. Zbadano w ten sposób mózgi 59 schizofreników i porównano wy- niki z grupami innych schorzeń psychicznych. W każdym przypadku określono wagę świeżego mózgu i pojemność jamy czaszki, ustalając współczynnik Reichardta, tj. wy- rażoną w odsetkach różnicę tych dwóch wartości, która w prawidłowych warunkach wynosi lOio. Podniesienie tego .współczynnika dowodzi względnego zmniejszenia się masy mózgu, tzn. zaniku, podczas gdy obniżenie wskazuje na- przybytek, a więc guz, obrzęk lub rozrost istoty mózgu. [hasła pokrewne: , dentysta Kraków, Szkoła tańca Poznań, bielizna damska sklep internetowy ]

Zycie uczuciowe doznaje najbardziej znamiennych

Tuesday, July 12th, 2016

Życie uczuciowe doznaje najbardziej znamiennych zaburzeń. Jest ono nie dostosowane zarówno do treści wyobrażeń (parathymia), jak i do wyrazu mimicznego (paramimia). Nie ulega swobodnej modulacji zależnie od treści rozmowy lub wypowiedzi, gdyż nabiera cech sztywności. Mogą współistnieć sprzeczne uczucia (ambiwalencja). Łączność afektywna z chorym bywa bardzo powierzchowna. Nie można się wczuć w przeżycia chorego ani ich zrozumieć. Sztywności afektywnej odpowiada sztywność mimiki. Od. chorego wieje chłód uczuciowy, obojętność. Czasem chory zdaje się przeżywać pewne uczucia i wy- powiada je, lecz w ich zewnętrznym wyrazie jest pewna sztuczność, nieszcze- rość, fałszywy patos, Płacz chorego nie wzrusza, a śmiech jego nie rozwesela. Chory z zasady nie ma poczucia choroby psychicznej, a jeśli ma, to bardzo powierzchowne lub doty- czące drugorzędnych, cielesnych objawów (anosognosia, hypono- sognosia). Niektórzy chorzy, zwła- szcza z początku, zauważają doko- nującą się w nich przemianę psy- chiczną, lecz nie dość głęboko się nią przejmują. Gdy ich pytamy, czy czują się umysłowo chorzy, od- powiadają czasem, że może tak, lecz nie widać w nich rozpaczy lub głębszego zaniepokojenia .o swój dalszy los. Przeważnie to szczątko- we poczucie choroby z biegiem czasu przepada bez śladu. Najwcześnej i naj dotkliwiej cierpi cała iub niemal cała uczu- ciowość wyższa. Matkę przestaje wzruszać dzieci, w dziecku za- nikają uczucia do rodziców i ro- dzeństwa, miłość małżeńska zamie- nia się w obojętność i oziębłość, słabnie też popęd płciowy lub wy- raża się w sposób zboczony i dzi- waczny. Kapryśny stosunek uczu- ciowy do otoczenia staje się żród- łem nieporozumień lub zatargów, których winy chory nie dopa- truje się w sobie, lecz w oto- czeniu. To przerzucanie na ze- wnątrz swoich własnych wad do- chodzi często do rozmiarów transy- tywizmu. Chory nie ma też poczucia winy, gdy doprowadza swoim lenistwem Tub lekkomyślnością swoją rodzinę do nędzy. W rozmowie umie zawsze znaleźć wymówki, które usprawiedliwiają jego nieróbstwo i samolubstwo. Z drugiej strony staje się bardzo wrażliwy na najmniejsze uchybienia przeciw swej wy- godzie, bezwładowi i chorobliwym popędom. Uczucia miłości często zamieniają się w nienawiść, podbarwioną urojeniami prześladowczymi, co zamienia życie rodzinne w piekło. Zanikają też uczucia estetyczne, społeczne, etyczne, patrio- tyczne, ogólnoludzkie, a ich miejsce może zajmować pusta frazeologia lub patos kiepskiego aktora. [przypisy: , Szkoła tańca Poznań, korekcja wzroku, catering dietetyczny ]