Dziedziczno endogenna etiologia

Z badań zwolenników dziedziczno endogennej etiologii schizofrenii wynika (Wyrsch, 1955): “Z pewnością schizofrenia nie dziedziczy się według prostych praw Mendla”. Są też na Zachodzie badacze, którzy w ogóle wątpią w udział dziedziczności W powstawaniu schizofrenii. Przeczy to Jednak doświadczeniu każdego psychiatry, który widuje przecież rodzinne występowanie, tej choroby. Zagadnienie to wymaga jeszcze dalszych żmudnych badań. W każdym razie, praktycznie biorąc, groźba wystąpienia schizofrenii u krewnych chorego jest stosunkowo nikła, jak zresztą wynika z zamieszczonej powyżej tabeli. Podawane przez różnych autorów statystyki i na nich oparte wnioski są o tyle błędne w założeniu, że do zbiorowego pojęcia schizofrenii zalicza się silą bezwładu również przypadki ostrych psychoz schizofrenoidalnych, powstałych nie na podłożu swoistego dla nich procesu schizofrenicznego, lecz na podłożu spraw różnej etiologii. Rozpowszechniony na Zachodzie preformizm, mający i u nas nielicznych Zresztą zwolenników,. widzi w każdej ostrej psychozie schizofrenicznej dowód predestynacji: chory widocznie musiał być w utajeniu schizofrenikiem, a dyspozycja ta uległa wyzwoleniu pod wpływem czynników innej etiologii. Wbrew temu poglądowi, który opiera się na czystej hipotezie Bonhoeffera, uważamy za lepiej dowiedzione, że każdy człowiek pod wpływem czynników nabytych może zapaść na psychozę schizofrenoidalną, tak jak każdy człowiek może na skutek działania pewnych czynników dostać napadu padaczkowego. Dla tych psychoz schizofrenoidalnych przyjąć więc należy etiologię, którą stwierdza się jako “czynnik wyzwalający”. Nie rzuca to więc światła na zagadnienie etiologii prawdziwej schizofrenii. A mimo to od czasu• do czasu czynione są odkrycia w rodzaju np. metabolicznego pochodzenia schizofrenii, jak zaburzenia przemiany azotowej (Gjessing), zaburzenia czynności wątroby, intoksykacja itd. Odkrycia takie są błędne z przyczyny błędnej systematyki, która do jednego mianownika Istara się sprowadzić schizofrenię prawdziwą i psychozy tylko fenomenologicznie do niej podobne. Stwierdzenia takie miałyby wartość dowodową, gdyby dotyczyły “najczystszej” postaci schizofrenii, mianowicie prostej. A tutaj wszystkie badania somatyczne z zasady wypadają ujemnie. Są tylko dowody psychiatryczne, o których poniżej będzie mowa. Z drugiej strony nie ma też dowodu na tezę fatalistów mendelistycznych, którzy w zespołach schizofrenoidalnych widzą ujawnienie się cech recesywnych pod wpływem czynników egzogennych. [hasła pokrewne: leczenie depresji, nerwica, psychiatra warszawa ]

Tags: , ,

Comments are closed.